Achiwa FB wrześniowo – październikowe 2014

Witam!

Udostępniam fragmenty wpisów, które ukazują się na Fanpage’u Facebooka (wrzesień – październik 2014):

 

* * * * * * * *

O niedoszłej niepodległości Szkocji.

(notatka z dnia 18 WRZEŚNIA 2014r.)

Szko

Przewrotnie i odważnie zadałem pytanie: „czy Szkocja uzyska niepodległość” (w domyśle: czy oderwie się od Wielkiej Brytanii, zdobywając dużą albo i pełną suwerenność – nie znam dokładnie tych procedur, co może stać się po wyborach).

Większość astrologów wstydzi się publicznej porażki – ostracyzmu. Ja nie mam nic do stracenia, bardzo nie lubię asekuranctwa i wolę kilka razy niepoprawnie odpowiedzieć, zamiast bawić się w „może”. Trudno, najwyżej stracę, a ironiści będą mieli okazję, żeby się pośmiać. Śmiech to zdrowie!

Wyszedł mi sensacyjny rezultat, ponieważ zdrowy rozsądek i nagonka medialna kompletnie nie wskazują, żeby Szkoci mieli uzyskać tą niepodległość. To nie mieści się w mojej głowie. A jednak odpowiedź wyszła mi przewrotna:

1) Antaresowi, któremu nadaje się znaczenia początku i końca jakiegoś cyklu, brakuje do ASC 2 i pół stopnia.

2) Uran na IC. Wywrócenie korzeni i podstaw, rewolucja – idealnie na moment zapytania. Podczas tranzytu w horoskopie natalnym ludzie często się od czegoś odrywają, albo czyszczą „podstawy”, np przeprowadzając się.

3) Pollux i Księżyc do niego zmierzający. Polluks ma naturę marsową, jest odważny, zuchwały. Widząc Księżyc w ósmym domu, zastanawiam się, jakąż to śmierć chcą ponieść obywatele? Myślę sobie, że chyba chcą uśmiercić przeszłość (Mars upadający w Raku), dla ich samostanowienia (Księżyc w znaku wywyższenia Jowisza, który włada ASC).

Sygnifikatorów śmierci i zmiany jest tak dużo w tym horoskopie (sugerowany Antares, rewolucyjny Uran, wł ASC i Księżyc w ósmym domu, nieśmiertelny z Bliźniąt Pollux), że banałem jest mówić, że ktoś lub coś umrze. Tak – tego dni umrze marzenie Szkocji o niepodległości, albo śmierć poniesie Wielka Brytania. Myślę, że Księżyc w znaku Raka da popalić i Marsowi i Saturnowi. 

P.S. W razie czego śmierć poniosą też analizy horarne, ponieważ rzadko sam zadaję pytania skierowane wyłącznie do swoich celów.

 

********

O domach i planetach

(notatka z dnia 22 WRZEŚNIA 2014r.)

O domach i planetach napisano już tyle, że gdyby kot napłakał, to byłaby już powódź (czytaj: bardzo, bardzo dużo – cała sieć jest tymi charakterystykami zawalona). Chciałbym zapronowować nieco alternatywny, autorski pomysł:

DOMY W ASTROLOGII: http://gwiazdologia.naszeszczescie.pl/domy-astrologii/

PLANETY W ASTROLOGII: http://gwiazdologia.naszeszczescie.pl/planety-astrologia/

DOMYiPLAN

 

********

Horoskop zaprzysiężenia rządu Ewy Kopacz

(notatka z dnia 27 WRZEŚNIA 2014r.)

Wciąż gorący temat. Zwraca uwagę Słońce na ostatnim stopniu Panny, tuż przed wejściem w znak swojego upadku.

Rząd_E_K

 

********

Warsaw Shore

(notatka z dnia 9 PAŹDZIERNIKA 2014r.)

WShore

Większość osób zna pewnie choćby ze słyszenia „Warsaw Shore”. To taki dziesięć razy bardziej zwulgaryzowany Big Brother, antyprogram dla młodzieży, w którym seks miesza się z płycizną intelektualną i innymi głupotami.

Jedna z uczestniczek urodziła właśnie dziecko i nazwała je … Victoria Elisabeth. Czy to królowa Victoria i królowa Elżbieta, czy Victoria Beckham i Elisabeth Olsen? Trudno powiedzieć, ale dziecko ma szansę przebić swoją matulę zarówno jeśli chodzi o pewność siebie, cięty język i bezkompromisowość. Geny taty też zapewne zrobiły swoje… Notabene, dzidzia urodzona na zaćmieniu Księżyca.

Jakby co, materiał z urodzin dziecka znajduje się tutaj:http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,16773080,Eliza_urodzila__To_dziewczynka__Na_FB_podala_tez_imie.html#BoxSlotI3img

 

********

O śmierci w horoskopie

(notatka z dnia 31 PAŹDZIERNIKA 2014r.)


W nastroju Halloweenowym:http://www.medicalastrology.medicinegarden.com/2011/09/death-aspects-in-astrology-by-eileen-nauman-dhm/

astrology-veil-copy

Z niektórymi tezami się nie zgadzam (w szczególności 8th house = house of sex), ale przewrotnie, dla rozwoju własnego warto czytać treści, która kłócą się z własnym światopoglądem. 

Część tekstu jest błyskotliwa. Np. stwierdzenie „nikt nie może umrzeć na tranzyt” jest uniwersalne. Podobnie jak „Saturn nie jest jedynym wskaźnikiem śmierci planety”, lub „żyjemy jak poczwarki w kokonie, a śmierć nas wyzwala”. 

Swoją drogą, Eileen Nauman może wydać się osobą bardzo kontrowersyjną, ponieważ używa planet transneptunicznych i uranicznych. Hades, Admetos, Kronos, Zeus, Posejdon, Apollo, Cupido i Wulkan, brrr. Ale chwali się, że „ma 80% dokładność prognoz dotyczących zdarzeń medycznych”. 

W dalszej, długiej, bardzo dłuuuuugiej części artykułu podane jest mnóstwo różnych przypadków. Statuetka Jupitera dla śmiałków, którzy postanowią te supły rozwiązywać. Może warto?

 

********

Awansem listopadowym: o środowisku astrologów

(notatka z dnia 3 LISTOPADA 2014r.)

Ks

Są w życiu człowieka takie chwile, gdy tranzyt Słońca przez Ascendent w połączeniu z tranzytem Marsa przez Wenus traktuje jako okazję do manifestacji swoich przekonań. 

Spróbujmy więc i tutaj napisać coś od serca, od siebie:

1. Środowisko astrologów jest uważane przez przypadkowe osoby jako zbiegowisko nieszkodliwych, lub czasem szkodliwych wariatów, dziwacznych hobbystów, lub jarmarcznych psycho doradców.

2. Środowisko astrologów reaguje na te zarzuty trojako:
a) udaje, że problem ich nie dotyczy
b) stara się usilnie pokazywać, że tak jednak nie jest
c) wzmacnia ten przekaz, kryjąc się za sierścią kota, zbutwiałą miotłą, lub kawałkiem okrągłego szkła, profilaktycznie zwanego „kulą”

3. Środowisko astrologów jest wciąż hermetyczne. Większość osób gra do własnej bramki. Przyjaźnie między astrologami przypominają przyjaźnie między politykami. Istnieją partie, istnieją koterie, istnieją również „niezależni” i „niepokorni”, którzy próbują na swoich rzekomych cechach charakteru (nieumiejętności współpracy i narcystycznej osobowości) zbić kapitał.

4. Środowisko astrologów nie tworzy dyskursu, nie tworzy dyskusji i tzw. kłótni publicznej, dotyczącej metody uprawiania astrologii. Prowadzi to do kilku słabości:
– rolę krytyków astrologii przejmują sceptycy, kpiarze i „nawróceni” na religię lub/i racjonalizm (jedno dziwnie lubi chadzać pod rękę z drugim)
– astrologia, która nie debatuje o metodzie, daje wyraźny sygnał kupcom (odbiorcom), że środowisko astrologów nie szanuje siebie, ponieważ nie zależy mu na wyrażeniu jasnego i precyzyjnego opisu, który poszedłby w świat

5. Ponadto, w nawiązaniu do pkt 4., brak debat i polemik wskazuje na:
– skomercjalizowanie astrologii, ponieważ debaty i kłótnie są ważnym przyczynkiem do rozwoju jakiejkolwiek dziedziny wiedzy; ich brak świadczy o zastoju
– strach astrologów przed innymi astrologami z branży, ponadto strach astrologów przed opinią świata zewnętrznego
– dopuszczanie do głosu krytycznego osób, które kompletnie na astrologii się nie znają, ale chciałyby wygrać pewną część opinii publicznej, za pomocą najgłupszej choćby wypowiedzi (co widać w środkach przekazu)

Co jeszcze warto zauważyć:

6) Astrologowie rozmowami o godności, niepowtarzalności i niezwykłości swojej dziedziny wystawiają swoim wrogom i krytykom otwartą przyłbicę do ataku. Wyrażają w ten sposób brak gotowości do rozmowy ze „zwykłym człowiekiem”.

7) Astrologowie często boją się samych siebie, swojego życia prywatnego i swojej opinii na własny temat. Dotyczy to … większości osób. Być może wskazuje to jeszcze mocniej na kompletny brak istnienia autorytetów astrologicznych. Przyczyny upatrywałbym w:
– wywyższaniu astrologa względem innych (zjawisko „bycia bardziej uduchowionym”)
– poniżaniu astrologa względem innych (zjawisko „nieprzyznawania się do bycia astrologiem”)
– delikatności psychicznej, będącej darem i przekleństwem dla profety („kapłani nie klną i nie walczą”)
– braku tradycji astrologicznej w Polsce, która wyrażała się do tej pory jako „kilka niedzielnych szkółek im. osoby A, osoby B, lub osoby C” (przy czym szacunek do tych osób jest bez wątpienia ogromny, a ich wkład w rozwój jest niezaprzeczalny)

8) Linia podziału metody astrologicznej jest zbyt radykalna. Istnieją trzy, z grubsza, metody:
– a. tradycyjna
– a. humanistyczna
– psychologizujący a. holizm, którego celem jest uzyskanie publicznej aprobaty dla mądrego arbitra w tym „sporze”

9) Astrologowie zbyt rzadko odwołują się do innych. Udawanie, że oprócz kilku przyjaciół, lub koleżanek obok, nie ma innych astrologów, wychodzi niektórym w sposób mistrzowski. Sporo stron autorskich nie podaje nawet linków zewnętrznych. Co jest przyczyną? Nadmierna komercjalizacja, hermetyzm i dżungla polskiego piekiełka (polskie piekiełko, jako jedno z nielicznych, jest mocno zalesione)

10. Astrologowie też piją, palą, mają kochanki, są na celowniku głodnych duchów, nie mają pieniędzy, nie potrafią założyć rodziny, lub mają problem ze zdrowiem, często w sposób ewidentnie spowodowany przez nich samych. Niektórych cechuje niezwykłe lizusostwo, nieszczerość, dwulicowość, lub maniakalność. Chciałbym dożyć tych czasów, gdy pokonanie problemów własnych w połączeniu z kunsztem astrologicznym da świetną szkołę życia. 

Nie jest ważne to, kto kim jest. Nie jest cechą pożądaną śmiać się z czyjejś słabości czy nieszczęścia. Istotne jest to, czy dana osoba angażuje się w rozwiązanie problemu, czy tylko udaje, że jest świetna. W świadomości publicznej istnieje powiedzenie „zdjąć kamień z serca”. Wielokrotnie w ciągu mojego życia dzieliłem się problemami na swój temat i odkryłem (tak jak pewnie i większość), że samo wyrzucenie bolesnych i trudnych rzeczy daje bardzo wielką moc terapeutyczną i duchową. Nie śmiejcież się więc sceptycy i sceptyczki, racjonaliści i racjonalistki z zawodów ezoterycznych. Śmiejcie się z samych siebie, tych, którzy uważają, że ich umysł jest zbawicielem teraźniejszości życia. Wiecie doskonale, że z naukowego punktu widzenia życie to stan efemeryczny. Nie warto jest się więc własną wiedzą chełpić, bo jest to cecha przejściowa. 

Przy okazji – naprawdę nie warto się przejmować, czy przeczyta to pięć, dziesięć, czy sto osób. „Każdy jest narcyzem swojego losu”, albo jak kto woli – „narcyz zawinił, kowala powiesili”. Być może dlatego tak mało szczęścia, ponieważ podkowy wyrabiane były przez kowali. A nie przez narcyzów.

********

Skompilowano: 25/11/2014 Wykorzystano program Urania i dane z Baz Horoskopów PTA . Obrazki pochodzą z Wikipedii lub zasobów własnych.

Reklamy

Archiwa FB lipcowo – sierpniowe 2014.

Witam!

Udostępniam fragmenty wpisów, które ukazują się na Fanpage’u Facebooka (lipiec – sierpień 2014):

 

* * * * * * * *

O Jowiszu we Lwie – wierszyk satyryczny dla astrologów gazetowych

(notatka z dnia 10 LIPCA 2014r.)

Museo_Barracco_-_Giove_Ammone_1010637

Teatrzyk Fioletowa Gęś Pieczona przedstawia:
„Zmartwienie filozoficzne astrologa gazetowego”.

JOWISZ WE LWIE.

Skoro obiecuję trzem znakom ognistym
Szczęście pod Jowiszem w znaku wyrazistym
To czy szczęście poszło sobie już hen, w krzaki
Gdzie go mają szukać, Ryby, Skorpy, Raki?

Raku, płacz Ty płaczże, oto jest przyczyna
Koniec Twego szczęścia to jest Lewka wina
Miałeś super okres, staw Twój był bogaty
Teraz spłacać będziesz Jowisza na raty

Skorpie, już uboższa treść Twego widelca
Jowisz zabrał danie na talerzyk Strzelca
Perspektywy losu mają być, niestety
Nową perspektywą dla ścieżki ascety

Na tą okoliczność, Rybę czeka mara
Jowisz zabrał fuksa na łąkę Barana
Ryba nie ma nóżek, nie ma już paliwa
Głosu jej nie słychać, woda po niej spływa

Teza tych wierszyków wynika prościutka
Pamięć astrologów bywa nazbyt krótka
Szybko zapomniane będą przeszłe słowa
Mgła przygotowana, skleroza gotowa

Znowu więc Lwy, Strzelce, a także Barany
Będą skakać w górę, po szczęścia obszary
Znowu tych obietnic będzie kilkanaście
Tak jak to czyniono lat temu dwanaście

Za dwanaście latek zaś cykl się powtórzy
Ach, ta powtarzalność już zaczyna nużyć
Zechciejże dokonać poważnej debaty
Nic to, z cukru tworzą nowe porcje waty

Waty do jedzenia, waty do mielenia
Zatykania uszu – lenia i jelenia
Je leń treści proste, lekkie i przyjemne
Zmiana jadłospisu? Marzenie daremne!

 

********

O definicjach astrologii gazetowej

(notatka z dnia 14 LIPCA 2014r.)

220px-Astro_signs.svg

Troszkę wypisów, próbujących zdefiniować pojęcie astrologii gazetowej, lub przynamniej do tego nawiązać. Być może wstęp do poważniejszej analizy w przyszłości, zobaczymy.

–>

Kałuski Bogusław:  „Astrologia gazetowa spełnia funkcję popularyzatorską, jednak posługuje się zbyt wielkimi uproszczeniami i nie może być traktowana poważnie przy podejmowaniu ważnych decyzji”. 
[w: http://astrologia.kaluski.net/planety.php?id=813]

Mateusz Anonim:  „Przecież nie można uważać astrologii li tylko za zabobon. Oczywiście, nie chodzi o „astrologię” gazetową — ta z nauką nie ma nic wspólnego. Jestem przekonany, że astrologia wiele może pomóc, na przykład w psychologii”. 
[w: http://mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_26.htm]

Piotr Gibaszewski:  „Degradację astrologii przypieczętowała jej popularyzacja, pojawienie się w XVII wieku poczytnych kalendarzy z przepowiedniami i prognozami, a później – w XX wieku – zjawisko astrologii gazetowej, operującej powierzchowną i wybiórczą interpretacją pojedynczych elementów horoskopu”. 
[w: http://www.solarius.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=133&Itemid=83]

Jarosław Olszewski:  „Warto dodać, że astrologia gazetowa jest przez profesjonalistów zaliczana do tzw. astrologii jarmarcznej, bowiem znajomość wyłącznie miesiąca urodzin uniemożliwia określenie w jaki sposób energie kosmiczne będą działać w życiu konkretnego człowieka. Osoby zajmujące się astrologią profesjonalną nie traktują poważnie horoskopów gazetowych, które najczęściej są owocem wyłącznie fantazji dziennikarskiej”
[w: http://www.staff.amu.edu.pl/~pkisz/samouczek/samouczek.htm]

Piotr R. Tymko:  „„HOROSKOPY” DRUKOWANE W GAZETACH NIE MAJĄ NIC WSPÓLNEGO Z PRAWDZIWĄ ASTROLOGIĄ!!!
Gazetowa „astrologia” uwzględnia wyłącznie położenie Słońca w znaku zodiaku i na tej podstawie opowiada bajki o Twoim rzekomym charakterze oraz czekających Cię (również rzekomo) zdarzeniach”.
[w: http://pioastro.blogspot.com/2014/02/astrologia-czym-jest-czym-nie-jest.html]

Na jednym forum: „Astrologia gazetowa spełnia funkcję popularyzatorską, jednak posługuje się zbyt wielkimi uproszczeniami i nie może być traktowana poważnie przy podejmowaniu ważnych decyzji”.
[w: http://www.blackunicorn.pun.pl/glowne-podzialy-astrologii-15.htm]

Anna Maria Woźniak, na forum: „Książkę pani White owszem, znam. Czyta się to łatwo i przyjemnie, ale nie zmienia to faktu, że jest to astrologia gazetowa (Weres nazywa ją jarmarczną), co stawia ją na równi z horoskopami w „Tinie”, czy „Pani domu”. Musisz rozróżnić astrologię gazetową od prawdziwej. Ta pierwsza opisuje znaki zodiaku, ta druga opisuje ludzi (…). Znam dobrych astrologów, którzy piszą do gazet. Nie są przez to gorszymi astrologami, ale też ich teksty do gazet nie są przez to prawdziwymi horoskopami, tylko rozrywką”
[w: http://www.goldenline.pl/grupy/Zainteresowania/astrologia-ezoteryka-duchowosc-interpretacje/yoganannda-1-przechytrzanie-gwiazd-yogananda-i-labirynt-astrologii,841632/]

Kolejna wypowiedź z forum: „Teraz zaczynasz do astrologii mieszać gazetowe bzdury. To pewne nadużycie”. (…) 
Inna wypowiedź: „Zawsze powiesz: To nie jest prawdziwa astrologia. To zwykła astrologia gazetowa. Astrologia horalna, czy syderyczna, ezoteryczna, która jest właściwsza? Astrometeorologia przepowiadająca pogodę na podstawie układu planet? Czy w profesjonalnie przygotowanym horoskopie (nie gazetowym), ujęcie Charona jest konieczne? Przecież jest „prawie tak samo duży” jak Pluton…? (no nie jest maleństwem 1tys km do 2,3 Plutona)”
[w: http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,26400]

 

********

O myśleniu życzeniowym w astrologii. Dlaczego 24 lipca 2014 nie był najlepszym dniem w ciągu ostatniego stulecia.

(notatka z dnia 24 LIPCA 2014r.)

th

MYŚLENIE ŻYCZENIOWE. O SŁYNNEJ I PRZEREKLAMOWANEJ KONIUNKCJI SŁOŃCE – JOWISZ W HOROSKOPACH CODZIENNYCH…

Pewni astrologowie obiecali dzisiaj wielu osobom piękny dzień. Pomny tych oświadczeń zastanawiałem się, co się stanie, jeśli w dniu dzisiejszym dojdzie do jakiejś efektownej katastrofy, albo jakiejś eskalacji wojennej. Czy astrolog obróci kota ogonem, że kot zacznie wdzięcznie miauczyć i wskoczy na miotłę nowych obietnic?

Z dotychczasowego doświadczenia zauważyłem, że horoskopy codzienne, z nastawieniem afirmacyjno – życzeniowym, praktycznie nie działają. Owszem, tygodniowym „zdarzy się fuks”, ale jakikolwiek sens dla zjawisk globalnych mają horoskopy rozciągnięte w czasie (miesięczne, roczne, wieloletnie). Horoskop codzienny jest warty funta kłaków i może służyć tylko i wyłącznie do poprawy humoru, lub pozytywnego nastawienia. Jeśli tak faktycznie ma być – no, to niech służy, ale lepiej do tej pracy zatrudnić jakiegoś marketingowca, a nie astrologa.

Dzisiaj mamy do czynienia z uściślaniem się wspomnianej koniunkcji Słońce – Jowisz i nie jest to miły dzień dla 116 osób. Zakładając zaś, że losem każdej osoby przejmuje się średnio 50 osób, no to nie jest miły dzień dla ponad pięciu tysięcy osób:http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16371977,Utracono_kontakt_z_samolotem_pasazerskim_linii_Air.html#MT . Zakład pascalowski na gruncie astrologii kazałby liczyć na to, że samolot jednak się odnajdzie. Skoro bowiem czaromagiczne i życzeniowe postulaty dotyczące koniunkcji Słońce-Jowisz działają, to żądaniem jest, by pasażerom feralnego lotu nic się nie stało.

Koniunkcja ta zachodzi w znaku Lwa. Co działo się na poprzednich koniunkcjach?

19.03.2013 w Bliźniętach: „19 marca – papież Franciszek odprawił mszę świętą inaugurującą jego pontyfikat. Otrzymał także insygnia władzy papieskiej – paliusz oraz pierścień świętego Piotra”.

(ciekawe, co?)

13.05.2012 w Byku: nic szczególnego

06.04.2011 w Baranie: nic szczególnego, jedne krótkie info „wojna domowa w Libii: libijskie siły rządowe zdobyły Marsę al-Burajkę”

27-28.02.2010 w Rybach: „trzęsienie ziemi w Chile o magnitudzie 8,8 w skali Richtera; zginęło blisko pół tysiąca osób” (sic!)

26 lutego-1 marca: „Orkan Xynthia spowodował śmierć kilkudziesięciu osób we Francji i innych krajach europejskich” (sic!)

23/24.01.2009 w Wodniku: „23 stycznia – kobieta i dwoje dzieci zginęło, a 12 osób zostało rannych od ciosów nożem, podczas ataku szaleńca na żłobek w belgijskim Dendermonde” (sic!)

*

Zauważyliście Państwo, że myślenie życzeniowe typu „w dniu dzisiejszym mamy koniunkcję Wenus-Jowisz” lub „w dniu dzisiejszym mamy koniunkcję Słońce-Jowisz” niesamowicie rozleniwia astrologów codziennych? Oni nigdy nie sprawdzą, czy tego typu skrót myślowy ma zastosowanie praktyczne. Oni nie zrobią żadnego, nawet krótkiego (jak ja w tym fragmenciku) badania. Ich nie interesuje w żaden sposób to, co publikują. 

Pewien znajomy pytał mnie co odróżnia astrologów codziennych (gazetowych) od astrologów, którzy mają na sztandarach zapisane piękny twór językowy, czyli „profesjonalnych”. Wydaje się, że odróżnia ich wkłada pracy. Astrologowie gazetowi są po prostu leniami, którzy nigdy nie weryfikują swoich twierdzeń. Bo nie chcą. Bo im się nie opłaca. I tak dalej.

Miejcie więc choćby małą ambicję, żeby ponieść ambitną porażkę. To nic, że większość badań i argumentacji trafia w próżnię. Ważne jest, żeby po prostu być uczciwym względem siebie i próbować krytycznym, a może i konstruktywnym okiem spojrzeć na swoje tezy i życzenia. 

P.S. Wiem, że media karmią się negatywnymi informacjami, nie zmienia to jednak faktu, że podczas koniunkcji Słońca z Jowiszem pojęcie szczęścia powinno być egalitarne i uratować część nieszczęśników, którzy tego dnia zginą.

 

********

Czy będzie III wojna światowa

(notatka z dnia 29 LIPCA 2014r.)

1280px-Apocalypse_vasnetsov

Czy będzie III wojna światowa?!

Trudno powiedzieć. Jedno jednak wiadomo – ten typ przekazu praktycznie zawsze daje zaskakująco wysokie rezultaty w wyszukiwarkach, ponieważ klikają w te informacje w większości ludzie, którzy nie odróżniają tranzytu Plutona od tranzytu ciężarówki.

Jedna z kandydatur, już spalona, dotyczyła marca 2014r. :http://innemedium.pl/wiadomosc/rosyjski-astrolog-przewiduje-wybuch-iii-wojny-swiatowej-w-marcu-2014

Druga z ciekawostek, to przepowiednie zakonnika z XVI wieku, zwanego Czarnym Pająkiem. Pożoga wojenna miała objąć cały glob w roku 1992.http://www.przyszloscwprzeszlosci.pl/przyszlosc/22-przepowiednie/2639-nigdy-sie-nie-mylil-przewidzial-hitlera-polskiego-papieza-i-iii-wojne-swiatowa-ktora-moze-zaczac

Przerażenie niektórych astrologów związanych z Wielkim Krzyżem i zaćmieniem 1999, widowiskowo sprzęgło się z konfliktem w b. Jugosławii i symboliką roku millenijnego. Tu ponownie jeźdźcy apokalipsy nie zawitali na glob ziemski, a liczebność mieszkańców ziemi wciąż powiększa się do niebotycznych rozmiarów.

Spośród tego typu prognoz nie warto jednak wszystkiego lekceważyć. Aspekt krzyża uściślający się na końcówce lutego i w drugiej połowie kwietnia kazał się wszystkiemu pilnie przypatrywać, chociaż ŻADEN z astrologów nie przewidywał rosyjskiej interwencji z zewnątrz, a ta miała miejsce, podczas „pokojowego” zajęcia Krymu. 

Jeśli chodzi o prognozowanie, to wymaga ono wielu rzeczy splecionych ze sobą:
a) szczęścia, by astrolog wziął na warsztat określony temat (np horoskop jakiegoś państwa)
b) rozmachu twórczego i odwagi, zakładającej ryzyko (np przepowiednia dotycząca ustąpienia Janukowycza)
c) bardzo dobrej znajomości polityki
d) świadomości konsekwencji, która jest następstwem wystąpienia pewnego wydarzenia (czyli, że po upadku Janukowycza Rosjanie wezmą Krym)

To nie może być tak, że astrolog za pomocą narzędzi, zupełnie przez przypadek przewidział „wojnę”. Wojna to pojęcie zbyt ogólne, chociaż nośne. Ten, kto przewiduje wojny, nie jest astrologiem, prędzej dzierży status jasnowidza. Jeśli jest więc dobrym jasnowidzem, to po jakie licho mu astrologia?

 

********

O złym terminie ślubu Angeliny Jolie i Brada Pitta

(notatka z dnia 28 SIERPNIA 2014r.)

Angelina_Jolie_Brad_Pitt_Cannes

Zwariowali! Jak można wziąć ślub:

– na aplikującej Wenus, idącej do koniunkcji Saturna i Marsa (w miejscu wygnania Wenus, w Skorpionie)

– planetach żeńskich (Wenus, Księzyc w Lwie) które hołdują Słońcu, podczas gdy Słońce na pierwszym stopniu Panny i Mars (z Saturnem) w Skorpionie nie darzą sympatią Wenus i lub/Księżyca

Nie znamy godziny uroczystości (jeszcze), ale istnieje mała szansa, żeby odkręcić szkody, związane z tą uroczystością. Z zewnątrz wygląda to pięknie: Księżyc prawdopodobnie okadrowany dwoma benefikami w Lwie plus Słońce na Regulusie. Obawiam się jednak, że opowieść nie skończy się jak ostatnia produkcja Jolie „Malificent”/”Czarownica” i nie będą żyli długo i szczęśliwie.

http://plejada.onet.pl/angelina-jolie-i-brad-pitt-wzieli-slub/4ctlg

Oczywiście życzę im z całego serca wszystkiego najlepszego, zwłaszcza że tkwię w związku z alter ego Angeliny. Tak, moja partnerka urodziła się dokładnie w tym samym dniu, miesiącu i roku co A.J.

Jak będziecie znali godzinę uroczystości, dajcie znać. Osobie, która ją dostarczy, zrobię krótki horoskop 

 

********

O Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, horoskop ZUS.

(notatka z dnia 29 SIERPNIA 2014r.)

800px-ZUS_Sieradz

http://demotywatory.pl/21037/Owoc-zywota-Twojego-je-zus

Mimo informatyzacji koszt utrzymania ZUS wzrasta, np. w 2011 r. koszty działalności bieżącej ZUS wyniosły 4 mld zł[15] czyli ok. 2,2% zarządzanych środków. Dla porównania koszty własne systemu emerytalnego w Szwecji wynoszą ok. 0,8% zarządzanego przezeń budżetu[16].

Zakład Ubezpieczeń Społecznych, zwany ZUSem, albo złośliwie Je-ZUSem. Wejście w życie ustawy 1.1.1934. Uważam, że ten horoskop działa. Mocno działa.

W Wikipedii czytam: „W 1955 r. ZUS został zlikwidowany na mocy dekretu o przekazaniu wykonywania ubezpieczeń społecznych związkom zawodowym, a jego funkcje przejęły związki zawodowe, Ministerstwo Pracy i Opieki Społecznej oraz rady narodowe”. 1954 rok (zapewne podjęto wtedy decyzję) to solariusz z koniunkcją Marsa z Saturnem w znaku Skorpiona. Dokładnie ten sam aspekt mamy teraz na dniach, gdy idzie kontrola CBA, decyzja została zapewne podjęta na uściśleniu tegoż. Warto nadmienić, że Saturn na zatwierdzenie uchwały o ubezpieczeniach społecznych (1.1.34) jest atrybutem najsilniejszym, bo znajduje się we własnym domicylu, jest dyspozytorem władcy ASC Wenus, ponadto jest wywyższony na ASC i włada IV domem. Saturn jest też de facto naturalnym sygnifikatorem ludzi starszych, ubezpieczeń (Koziorożec). Ogólnie Koziorożec to znak, który specjalnie rozwojowi i edukacji nie sprzyja (Jowisz w upadku), a starszy człowiek już się nie odmłodzi (Księżyc na wygnaniu). Chyba.

Wikipedia dalej: „W 1960 roku doszło jednak do reaktywacji instytucji na mocy ustawy z dnia 13 kwietnia 1960 r. o utworzeniu komitetu pracy i płac oraz o zmianach właściwości w dziedzinie ubezpieczeń społecznych, zaopatrzeń i opieki społecznej”. No tak. Saturn primo bardzo silny, w znaku Koziorożca, przechodzący przez dom czwarty horoskopu 1.1.34. Gdy mijał pełnię, ministrowie i politykierzy przypomnieli sobie, że coś jest nie tak. W solariuszu na 1960 rok mamy ASC w znaku Koziorożca, Saturn jest b. silny, bo w domu pierwszym, co prawda spalony przez Słońce (nie cazimi), aczkolwiek we własnym domicylu planeta inaczej reaguje na Słońce. 

I jeszcze coś, co zakrawa na żart, na fejk (podróbkę marnego rodzaju): „W 1987 w uznaniu wybitnych zasług w wieloletniej działalności na rzecz realizacji i rozwoju świadczeń społecznych oraz za nowoczesne rozwiązania organizacyjne, usprawniające obsługę ubezpieczeniową obywateli, ZUS został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski”. Czy oczekiwaliście dobrej pozycji Jowisza? Słusznie, w solariuszu przypada on w domu siódmym, w znaku Ryb. Saturn zaś znajduje się w domu czwartym, w znaku Strzelca (czyli u Jowisza w domu). Ponadto jest po nowiu w znaku Koziorożca, co możemy odczytywać jako coś pozytywnego. 

Obecny solariusz, z Merkurym jako wł. profekcyjnym, atakowanym Marsem, Uranem, Plutonem i spalonym przez Słońce miłym nie jest. Dyrekcyjny Pluton i Uran przesuwają się po ASC i MC. Pluton poszedł przez ASC w połowie 2012 roku, Uran będzie szedł po MC w 2016, a Księżyc minął wiosną 2012. Biorąc pod uwagę synchroniczny aspekt tranzytu, mało miłych tu rzeczy. Z obecnych zaś, wspomniana koniunkcja Mars – Saturn aspektuje ściśle Wenus, władcę ASC uchwały, ustawionej na północ 1.1.34.

info dot kontroli CBA w ZUS: http://finanse.wp.pl/kat,1037883,title,CBA-wkroczy-do-ZUS,wid,16845255,wiadomosc.html

i: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,16549209,NIK_skierowala_do_CBA_dokumenty_ws__przetargow_informatycznych.html#BoxBizTxt

 

********

O trafnej przepowiedni astrologicznej

(notatka z dnia 30 SIERPNIA 2014r.)

Czy łatwo jest być astrologiem? Nie mam pojęcia!

” Odnoszę wrażenie, że w roku 2014 Donald Tusk zapowie rezygnację z funkcji premiera, albo zostanie do tego pośrednio zmuszony. Po prostu, tak mi się to widzi. Przejście Plutona – Urana względem urodzeniowego Słońca i IC kosmogramu III RP (31.12.89. 00:00) jest ciekawą propozycją, ale punktów zapalnych jest tak dużo, że niedostrzeżenie tego pożaru byłoby zwyczajnym zaniedbaniem”.

napisane 20 grudnia 2013 roku na:https://gwiazdologia.wordpress.com/2013/12/20/astrologia-o-roku-2014/

 

********

 

Skompilowano: 03/09/2014 Wykorzystano program Urania i dane z Baz Horoskopów PTA . Obrazki pochodzą z Wikipedii.